sobota, 2 stycznia 2010

na dorby sen

Ech, dorzucę coś jeszcze, a skoro już obudziłam się tak wcześnie, to może coś na sen :-) Dorowe poduszki przyłapane jakimś dzikim fartem w czasie samochodowej podróży przez Szwajcarię.


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza