środa, 9 czerwca 2010

Dorohusk

Choć jest to przejście dla zmotoryzowanych, rowery udało się przepchnać. Może dlatego, że były 2 - daje to razem 4 koła, więc prawie jak samochód. Prawie... ale o wiele lepiej, bo szerokim łukiem ominęliśmy wielogodzinną kolejkę aut i kilkudniową tirow. Rower - bezcenne!

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza